Witaj, świecie!
Właśnie stworzyłem swój pierwszy w życiu blog a to jest mój pierwszy w życiu post. Przez kilka ostatnich miesięcy czułem silną potrzebę, by znowu pisać i ponownie aktywnie pojawić się w sieci. Oto i rezultat – www.krzychu81.pl. Ten adres i podtytuł strony (Moje życie, moje pasje, moje miejsce w sieci…) mówią wszystko! Będzie po mojemu.
O czym będę pisał? W pierwszej kolejności o moich pasjach, choć dla tej największej – piłki nożnej tworzę odrębny blog, który już wkrótce będzie dostępny pod adresem www.myfootballway.com. Będzie za to sporo o muzyce (a trzeba wiedzieć, że wachlarz wykonawców i gatunków muzycznych, których słucham jest nadzwyczaj szeroki!), piwie, o którym wiem nieco więcej niż każdy inny zwykły śmiertelnik, filmie (ze wskazaniem na moje ulubione gatunki: western i czeską komedię) oraz oczywiście – jak na bohemistę przystało – o Pradze i Czechach: tutejszym stylu życia, ludziach, ciekawostkach, kulinariach, miejscach, które odwiedzam itp. itd.
Będzie sporo wspomnień, bo z uwagi na mój wiek już jest co wspominać. :) Od czasu do czasu zwróce Waszą uwagę na jakąś ciekawą stronę w sieci lub problem dotyczący jednego z “moich” miast. Chcę pisać zarówno o tym, co mnie drażni, jak i o tym, co mi się podoba. O tym co mnie dziwi, bulwersuje, śmieszy. Czasami z humorem, czasami patetycznie. Niekiedy prowokacyjnie, niekiedy prześmiewczo. Tematów z pewnością nie zabraknie…
Na początku zamierzam pisać tylko po polsku, ale nie wykluczam, a nawet bardzo chciałbym dodawać w przyszłości kolejne wersje językowe – czeską, angielską i niemiecką (ambitnie, prawda?), by strona była bardziej dostępna także dla moich przyjaciół tu, w Pradze, którzy zresztą przyczynili się do tego, że ją stworzyłem.
Tak więc pierwszy wpis już za mną. Miejmy nadzieję, że to dobry początek dłuuugiej drogi. Liczę na Was, drodzy czytelnicy, bo bez Waszego (mniej lub bardziej aktywnego) udziału całe “przedsięwzięcie” traci sens…
Witaj, świecie!



Zamów Newsletter!
Zaproponuj artykuł



23 stycznia 2009 o 00:09
Test. Pierwszy komentarz na tej stronie! :)
9 lutego 2009 o 14:27
Powodzenia życzę! Blogowanie to świetna przygoda i jeśli na początku wykażesz się wytrwałością to po pewnym czasie inni to zauważą :). Z pewnością będę tu zaglądał, mało tego – już wylądowałeś w czytniku rss ;).
9 lutego 2009 o 17:20
Widzę Krzychu i jestem niezmiernie rad, że powróciłeś w glorii ;)
Również ze swojej strony życzę powodzenia i wytrwałości!
(Z niecierpliwością czekam aż zechcesz podzielić się swoją specjalistyczną, tajemną wiedzą na tematy browarniane) ;P
9 lutego 2009 o 20:49
@ Jagbyś
Dzięki! Mam nadzieję, że wytrwałości mi nie zabraknie.
A swoją drogą, ja też od jakiegoś czasu regularnie odwiedzam Twój blog… :)
Pozdrawiam
@ Arek
I Tobie dziękuję! Ja również jestem wielce rady, że “powróciłem do sieci”! :]
Nie bój, pierwszy post na tematy browarniane już w przygotowaniu.
Pozdrawiam
10 lutego 2009 o 10:44
…pamiętam podwórko i szkołę, pierwsze wypady po dobro i zło…
10 lutego 2009 o 20:48
@ Mateo
(…) Zawsze mówiłeś: nie przejmuj się!
Miłość to bzdura, a życie to naiwna gra. (…)
10 lutego 2009 o 22:05
Widzę, że blog już ruszył. Byłem kilka razy jak jeszcze trwały “prace budowlane”. Życzę powodzenia w blogowaniu :)
11 lutego 2009 o 12:42
@ Damian
Dzięki! Przygotowując stronę zaglądałem i na Twój blog, w poszukiwaniu INformacji i INspiracji :))
11 lutego 2009 o 21:02
Dzięki za te słowa, miło mi :) Będę zaglądal żeby zobaczyć jak się rozwija twój blog.
13 lutego 2009 o 12:35
Hmm…Nigdy nie czytalem zadnego bloga a do dzisiaj myslalem ze zadnego juz nigdy nie przeczytam – i tu sie pomylilem. Nie bede sie jednak rozpisywal dlaczego nie lubie tego typu stron – ale wiem jedno: za co sie Krzychu w zyciu nie wezmie jest to zrobione dobrze, dokladnie i systematycznie. Z mila checia bede regularnie odwiedzal ta “magiczna” strone. Bo kto by nie chcial czytac o zyciu i pogladach swojego brata;) Pozdrawiam ( widze ze nawet Blackpool w Twojej meteorologicznej rubryce sie znalazlo;) )
13 lutego 2009 o 21:23
@ Piotrek
Dzięki wielkie, ale aż tak to mi nie słodź, brat, bo się rozpłynę i spocznę na laurach :))
I ma się rozumieć (jak to mawia Zbyszek Buczkowski, jak nie, jak tak i nie ma to, tamto), że będziesz tu zaglądał! Innej opcji, kuna, nie ma!
P.S. A ta pogoda, którą mam na stronie jest chociaż zbliżona do tego, co tam macie? (pytam, bo jeśli nie, to zmienię “informatorów” ;p)
14 lutego 2009 o 00:57
w dzien 5-6 stopni w nocy 36 ;) czy w barze czy w domu;) haha
14 marca 2009 o 23:21
Krzysztofie… jak miło =)Pozdrawiam, już całkiem wiosennie z mojej Pragi…
23 marca 2009 o 23:35
jedna krótka wizyta w Pradze prawie dwa lata temu sprawiła, że zakochałam się w niej na amen…
24 marca 2009 o 14:38
To wstrętne i złośliwe miasto czasem tak robi ludziom… :))
Pozdrawiam