<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Top 10 &#8211; moje ulubione piwa</title>
	<atom:link href="http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/</link>
	<description>Moje życie, moje pasje, moje miejsce w sieci...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Sep 2010 22:16:09 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Olo</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-1575</link>
		<dc:creator>Olo</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 16 May 2010 19:17:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-1575</guid>
		<description>Najlepsze piwo, jakie kiedykolwiek piłem to słowacka najstarsza piwna marka, ekstremalnie lokalna - STEIGER z Vychne koło Banskiej Sczawnicy. Wyborne. Produkują 5 odmian, w tym idealne na każdą porę dnia i roku - TMAVE. Nie cierpię kawy, ale ten posmak jest boski. Odkryłem je 2 lata temu ( choć wcześniej byłem kilkanascie razy w Słowacji północnej ). Polecam też tmavego ciapowanego Sarisa ( choś svetly to w zasadzie słowackie Tyskie ). Generalnie, piwo powyżej 4,6% nie jest dobre. Pilsy można pić bez ograniczeń nawet w upale. Mój rekord to 12 piw na czczo, a i tak udało mi się bez problemu wtarabanić na Maly Krivan ( 1708 m. ). POLECAM POLECAM. A dla zwolenników posmaku niedojrzałej poziomki - oczywiście SMADNY. Martinsky zdoj zamiast wody mineralnej. Gambrinusa, topvara i Poppera nie polecam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Najlepsze piwo, jakie kiedykolwiek piłem to słowacka najstarsza piwna marka, ekstremalnie lokalna &#8211; STEIGER z Vychne koło Banskiej Sczawnicy. Wyborne. Produkują 5 odmian, w tym idealne na każdą porę dnia i roku &#8211; TMAVE. Nie cierpię kawy, ale ten posmak jest boski. Odkryłem je 2 lata temu ( choć wcześniej byłem kilkanascie razy w Słowacji północnej ). Polecam też tmavego ciapowanego Sarisa ( choś svetly to w zasadzie słowackie Tyskie ). Generalnie, piwo powyżej 4,6% nie jest dobre. Pilsy można pić bez ograniczeń nawet w upale. Mój rekord to 12 piw na czczo, a i tak udało mi się bez problemu wtarabanić na Maly Krivan ( 1708 m. ). POLECAM POLECAM. A dla zwolenników posmaku niedojrzałej poziomki &#8211; oczywiście SMADNY. Martinsky zdoj zamiast wody mineralnej. Gambrinusa, topvara i Poppera nie polecam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Cwirek</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-1055</link>
		<dc:creator>Cwirek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 06 Dec 2009 18:04:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-1055</guid>
		<description>Witam!

Co do piw na Wyspach (w moim przypadku Irlandia) to rzeczywiście są one troszeczkę inne niż ich odpowiedniki na kontynencie. Na przykład taki Heineken czy Carlsberg jest o około 1% słabszy od tego w Polsce. Ja zaliczam się do tej grupy, która nie lubi piw niskoprocentowych. Piwo o zawartości 4% mi nie podchodzi. Z tego też względu jeśli już kupuję to nasze polskie (Tyskie, Lech, Żywiec, Karpackie - 4&#039;paczek za zgrabne 5 euro :-) bądź czeskie (Budejovicki Budwar, Staropramen) albo Becksa czy też Stellę. 


Napisaliście o Guinnesie. Osobiście jestem Guinnessem w pewien sposób zachwycony. W Polsce nie do przełknięcia, nie potrafiłem wypić nawet połowy ale tutaj sytuacja jest już całkowicie inna. Zimny Guinnessik z kremową pianką w pubie to coś pięknego i obowiązkowego dla przyjezdnych odwiedzających Zieloną Wyspę. I jeśli Guinness to tylko i wyłącznie w pubie, żaden puszkowy czy butelkowy ze sklepu!  

Piotr wspomniał o whisky i wódce. Jeśli idzie o to drugie to owszem, jest ona 37,5 procentowa ale żadnym problemem nie jest znalezienie wódki 40 procentowej. Osobiście nigdy nie piłem będąc w Irlandii wódki 37,5%. A Whisky? Owszem, zdarzało się. Obecnie troszeczkę mam zaległości, bo długo jej w ustach nie miałem ale smak whisky mi odpowiada, szczególnie z colą i lodem, taką właśnie preferuję. Tullamore Dew, Jameson, Jack Daniels, Teacher&#039;s to te które zdarzało mi się kupić najczęściej.

Pozdrawiam wszystkich amatorów złocistego trunku!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!</p>
<p>Co do piw na Wyspach (w moim przypadku Irlandia) to rzeczywiście są one troszeczkę inne niż ich odpowiedniki na kontynencie. Na przykład taki Heineken czy Carlsberg jest o około 1% słabszy od tego w Polsce. Ja zaliczam się do tej grupy, która nie lubi piw niskoprocentowych. Piwo o zawartości 4% mi nie podchodzi. Z tego też względu jeśli już kupuję to nasze polskie (Tyskie, Lech, Żywiec, Karpackie &#8211; 4&#8242;paczek za zgrabne 5 euro :-) bądź czeskie (Budejovicki Budwar, Staropramen) albo Becksa czy też Stellę. </p>
<p>Napisaliście o Guinnesie. Osobiście jestem Guinnessem w pewien sposób zachwycony. W Polsce nie do przełknięcia, nie potrafiłem wypić nawet połowy ale tutaj sytuacja jest już całkowicie inna. Zimny Guinnessik z kremową pianką w pubie to coś pięknego i obowiązkowego dla przyjezdnych odwiedzających Zieloną Wyspę. I jeśli Guinness to tylko i wyłącznie w pubie, żaden puszkowy czy butelkowy ze sklepu!  </p>
<p>Piotr wspomniał o whisky i wódce. Jeśli idzie o to drugie to owszem, jest ona 37,5 procentowa ale żadnym problemem nie jest znalezienie wódki 40 procentowej. Osobiście nigdy nie piłem będąc w Irlandii wódki 37,5%. A Whisky? Owszem, zdarzało się. Obecnie troszeczkę mam zaległości, bo długo jej w ustach nie miałem ale smak whisky mi odpowiada, szczególnie z colą i lodem, taką właśnie preferuję. Tullamore Dew, Jameson, Jack Daniels, Teacher&#8217;s to te które zdarzało mi się kupić najczęściej.</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich amatorów złocistego trunku!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Top 10 - moje ulubione płyty &#124; krzychu81</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-73</link>
		<dc:creator>Top 10 - moje ulubione płyty &#124; krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Mar 2009 01:44:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-73</guid>
		<description>[...] przed miesiącem, świat poznał już dziesiatkę mych ulubionych piw we wpisie, który znajdziecie tutaj. Po doznaniach smakowych przyszedł dziś czas na doznania muzyczne! [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] przed miesiącem, świat poznał już dziesiatkę mych ulubionych piw we wpisie, który znajdziecie tutaj. Po doznaniach smakowych przyszedł dziś czas na doznania muzyczne! [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzychu81</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-47</link>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Mar 2009 10:59:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-47</guid>
		<description>Jeśli chodzi o Guiness&#039;a to pamiętam, jak jeszcze na początku lat &#039;90 (!) w jednej restauracji, a właściwie kawiarni w Polanicy-Zdrój serwowali go z beczki. Mimo wysokiej ceny był wtedy prawdziwym hitem! Ja ostatni raz piłem go w listopadzie 2007 w irlandzkim pubie w Mikulovie (południowe Morawy).

Ogólnie to ciemnego piwa nie piję, choć tu w CR jest znacznie bardziej popularne niż w Polsce, a przede wszystkim nie postrzegane jako browar dla kobiet... I nic by się w tej kwestii nie zmieniło nawet gdyby najbardziej utalentowana kelnerka zrobiła mi na pianie wzór twarzy Elvisa albo schemat indywidualnej akcji, jaką w 1986 roku w meczu z Anglią podczas mistrzostw świata w Meksyku przeprowadził Diego Maradona! :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli chodzi o Guiness&#8217;a to pamiętam, jak jeszcze na początku lat &#8216;90 (!) w jednej restauracji, a właściwie kawiarni w Polanicy-Zdrój serwowali go z beczki. Mimo wysokiej ceny był wtedy prawdziwym hitem! Ja ostatni raz piłem go w listopadzie 2007 w irlandzkim pubie w Mikulovie (południowe Morawy).</p>
<p>Ogólnie to ciemnego piwa nie piję, choć tu w CR jest znacznie bardziej popularne niż w Polsce, a przede wszystkim nie postrzegane jako browar dla kobiet&#8230; I nic by się w tej kwestii nie zmieniło nawet gdyby najbardziej utalentowana kelnerka zrobiła mi na pianie wzór twarzy Elvisa albo schemat indywidualnej akcji, jaką w 1986 roku w meczu z Anglią podczas mistrzostw świata w Meksyku przeprowadził Diego Maradona! :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotrek</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-45</link>
		<dc:creator>Piotrek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 20:49:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-45</guid>
		<description>Chcialbym tu jeszcze napomknac;) o piwku ciemnym - ktorego nigdy nie lubialem - sprobowalem jednak GUINNESS&#039;a (ale tylko lany!) - i musze przyznac ze ma cos w sobie. Tak raz na kilka dni jest w sam raz;) a tutejsze bardziej utalentowane kelnerki robia nawet wzor konieczynki na piane.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chcialbym tu jeszcze napomknac;) o piwku ciemnym &#8211; ktorego nigdy nie lubialem &#8211; sprobowalem jednak GUINNESS&#8217;a (ale tylko lany!) &#8211; i musze przyznac ze ma cos w sobie. Tak raz na kilka dni jest w sam raz;) a tutejsze bardziej utalentowane kelnerki robia nawet wzor konieczynki na piane.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Na zachodzie bez zmian &#124; krzychu81</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-39</link>
		<dc:creator>Na zachodzie bez zmian &#124; krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 19:39:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-39</guid>
		<description>[...] mam niesamowitą potrzebę wypicia piwa marki Krušovice, zresztą jednego z moich ulubionych browców; [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] mam niesamowitą potrzebę wypicia piwa marki Krušovice, zresztą jednego z moich ulubionych browców; [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Żubr nigdy się nie nudzi &#124; krzychu81</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-37</link>
		<dc:creator>Żubr nigdy się nie nudzi &#124; krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Feb 2009 22:21:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-37</guid>
		<description>[...] moim rankingu 1o ulubionych piw doceniłem produkt z Podlasia nie tylko za smak i niską cenę, ale przede wszystkim właśnie za [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] moim rankingu 1o ulubionych piw doceniłem produkt z Podlasia nie tylko za smak i niską cenę, ale przede wszystkim właśnie za [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzychu81</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-33</link>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 22:14:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-33</guid>
		<description>Widzę, że poglądy na tematy piwowarskie mamy podobne (angielskie piwa = wygazowane sikacze; Tyskie, Żubr i Stella są OK) poza dość istotnym elementem, tj. objetością alkoholu... Dla Ciebie im więcej, tym lepiej, dla mnie odwrotnie! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A whisky nie pijam. To jedno z mych postanowień noworocznych - &lt;em&gt;Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną&lt;/em&gt; (czytaj od 1 stycznia 2009 z alkoholi piję &lt;strong&gt;&lt;span style=&quot;text-decoration: underline;&quot;&gt;tylko&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt; piwo).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Widzę, że poglądy na tematy piwowarskie mamy podobne (angielskie piwa = wygazowane sikacze; Tyskie, Żubr i Stella są OK) poza dość istotnym elementem, tj. objetością alkoholu&#8230; Dla Ciebie im więcej, tym lepiej, dla mnie odwrotnie! :)</p>
<p>A whisky nie pijam. To jedno z mych postanowień noworocznych &#8211; <em>Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną</em> (czytaj od 1 stycznia 2009 z alkoholi piję <strong><span style="text-decoration: underline;">tylko</span></strong> piwo).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotrek</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-31</link>
		<dc:creator>Piotrek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Feb 2009 18:43:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-31</guid>
		<description>Jezeli chodzi o UK to - pomijajac polskie piwa jakie tu mozna dostac (TYSKIE, LECH, ZUBR, WARKA)  - preferuje jedynie wspomniana przez Ciebie Stelle Artois oraz Kronenbourga 1664. Cala reszta (pomijajac marki dostepne wszedzie jak Beck&#039;s, &quot;Buddy&quot; itp.) to za przeproszeniem gowno i siki. Do tego tubylcy wprowadzaja w obieg piwa w puszcze z zamknieta w srodku kulka, ktora powoduje mniejsze babelki i piwo jest wtedy &quot;lzejsze&quot; - jakby im bylo za duzo gazu w i tak wygazowanych juz piwach. Do tego piwo w wiekszych barach podawane jest w kuflach, ktore tylko przypominaja z odleglosci 2 metrow szklane kufle - a w rzeczywistosci sa zrobione z czegos podobnego do plastiku - nie do zbicia;) I tak to wlasnie tutaj jest - nie ma sie czym chwalic;) Ja preferuje jednak whiskey, ktorej mozna UK pozazdroscic - duzy wybor dobra jakos - a do tego ma 40% w porownaniu np. do wodki ktora ma 37,5% (o kupieniu kieliszkow juz nawet nie pisze - oni nie wiedza co to pic wodke z kieliszkow) ehhh pfff</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jezeli chodzi o UK to &#8211; pomijajac polskie piwa jakie tu mozna dostac (TYSKIE, LECH, ZUBR, WARKA)  &#8211; preferuje jedynie wspomniana przez Ciebie Stelle Artois oraz Kronenbourga 1664. Cala reszta (pomijajac marki dostepne wszedzie jak Beck&#8217;s, &#8220;Buddy&#8221; itp.) to za przeproszeniem gowno i siki. Do tego tubylcy wprowadzaja w obieg piwa w puszcze z zamknieta w srodku kulka, ktora powoduje mniejsze babelki i piwo jest wtedy &#8220;lzejsze&#8221; &#8211; jakby im bylo za duzo gazu w i tak wygazowanych juz piwach. Do tego piwo w wiekszych barach podawane jest w kuflach, ktore tylko przypominaja z odleglosci 2 metrow szklane kufle &#8211; a w rzeczywistosci sa zrobione z czegos podobnego do plastiku &#8211; nie do zbicia;) I tak to wlasnie tutaj jest &#8211; nie ma sie czym chwalic;) Ja preferuje jednak whiskey, ktorej mozna UK pozazdroscic &#8211; duzy wybor dobra jakos &#8211; a do tego ma 40% w porownaniu np. do wodki ktora ma 37,5% (o kupieniu kieliszkow juz nawet nie pisze &#8211; oni nie wiedza co to pic wodke z kieliszkow) ehhh pfff</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: krzychu81</title>
		<link>http://www.krzychu81.pl/2009/02/14/top-10-moje-ulubione-piwa/#comment-30</link>
		<dc:creator>krzychu81</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 08:58:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.krzychu81.pl/?p=413#comment-30</guid>
		<description>&lt;strong&gt;@adoria &lt;/strong&gt;
Te  “&lt;strong&gt;&lt;em&gt;pułki&lt;/em&gt;&lt;/strong&gt;“ to wynik zaruwno nieuhronnie postempujoncej “czehizacji“, jak i zgóbny wpływ wyrzej wymienionego serialó...Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>@adoria </strong><br />
Te  “<strong><em>pułki</em></strong>“ to wynik zaruwno nieuhronnie postempujoncej “czehizacji“, jak i zgóbny wpływ wyrzej wymienionego serialó&#8230;Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
