Palenie zabija! Plakaty światowych kampanii antynikotynowych (cz. 1)
Kto mnie zna, dobrze wie, że jestem wielkim przeciwnikiem palenia papierosów. Nigdy nie paliłem, nie palę i – mam nadzieję – już palić nie będę (wystarczy, że truję się w inny sposób, ale o tym to może przy innej okazji). W tym poście przedstawiam najciekawsze mym zdaniem plakaty światowych kampanii antynikotynowych, jakie znalazłem w sieci.
Niektóre z poniższych posterów, choć poruszają przecież poważną tematykę, są bardzo śmieszne (zrobione z jajem, jak to się zwykło mawiać). Inne są z kolei niezwykle poważne. Ale cel każdego z nich jest jednak ten sam: walka z paleniem papierosów.
Popatrzcie sami. Za każdym razem podaję tytuł/hasło kampanii (ewentualnie hasło na posterze) i – w nawiasie – kraj, w którym kampania ta miała miejsce. Moje poszukiwania podobnych prac trwają, więc nie wykluczone, że wkrótce pojawi sie kolejna odsłona tego postu…
“Palenie zabija 30 razy więcej ludzi niż trucizny” (Indie)
“Twojego papierosa palą też inni” (Francja)
Aroma(n)tyczne pocałunki, czyli “Palenie jest szkodliwe dla oddechu” (Francja)
“Stwórzmy z naszego ciała przestrzeń dla niepalących” (Francja)
“Palenie zabija 10 razy więcej ludzi niż wypadki drogowe” (Włochy)
Najsławniejsi mordercy, czyli “Papierosy zabijają bardziej” (Brazylia)
“Bierne palenie zabija” (Słowacja)
“Palenie nie jest tylko samobójstwem. To morderstwo!” (Chile)
“Niepalący są po gorszej stronie papierosa” (Francja)
“Przestańcie niszczyć swoje ciało” (Brazylia)
“Każda przestrzeń jest za mała dla papierosów” (Brazylia)
“Palenie papierosów to najgłupszy sposób popełnienia samobójstwa. Porzuć głupotę!” (Peru)
“Wszystko co robicie ma wpływ na dzieci. Przestańcie palić!” (Austria)
“Tetris. Tym razem grasz o swoje życie” (Czechy)
Krzychu





















Zamów Newsletter!
Zaproponuj artykuł



5 kwietnia 2009 o 00:19
paliłem, a z 9-10 lat. W tym czasie raz niemal udało mi się rzucić nałóg – wytrzymałem prawie rok (2-3 tygodni zabrakło). Drugie podejście okazało się bardziej skuteczne i do dziś dnia nie palę – a minęło półtora roku.
Teraz szczerze mogę powiedzieć: papierosy śmierdzą :) Chcącym rzucić radzę zrobić to od razu: bez żadnego ściemniania, ograniczania ilości wypalanych dziennie szlugów czy stosowania wspomagaczy (gumy, plastry itp.).
5 kwietnia 2009 o 10:29
świetne te reklamy!
5 kwietnia 2009 o 11:09
No muszę przyznać że reklamy robią wrażenie jednak wątpię by nakłoniły jakiś większy procent palaczy na rzucenie nałogu. Nałóg tytoniowy to nie tylko chęć uzupełnienia poziomu nikotyny ale samo przyzwyczajenie do ruchu ręką, przerwy w pracy na ćmyka co dwie godzinki, czy znalezienie zajęcia dla wolnej ręki. Jeśli ktoś tak naprawdę nie chce rzucić to niech nawet nie próbuje bo będzie potem palił dwa razy więcej ;)
5 kwietnia 2009 o 23:23
@szuman
Wierzę, że nie jest łatwo pozbyć się tego nałogu, dlatego też ukłony dla tych, którzy tego dokonali!
@Kasia
Starałem się wybrać rzeczywiście najciekawsze plakaty…
@Romus87
Niestety nie posiadam danych statystycznych, ile osób rzuciło palenie, zobaczywszy jedną z tych reklam. :) A jeśli chodzi o ten “ruch ręką”, to zawsze można go czymś zastąpić… Choćby podnoszeniem kufla, co z czystym sumieniem mogę każdemu palaczowi polecić, w myśl zasady “zamiast jednego papierosa, dwa piwa” :D
5 kwietnia 2009 o 23:27
obawę miałabym jedną – że im więcej będzie takich p0lakatów, tym mniej ludzie będą na nie zwracać uwagę. smutne, bo ja jako niepaląca, wolałabym, żeby to na nich robiły wrażenie, a nie na mnie…
6 kwietnia 2009 o 11:13
@Krzychu
Jak niektórzy palą paczkę dziennie to wg twojej zasady pili by 40 piw :P wydaje mi się że jednak bezpieczniejsze dla ludzi jest żeby sobie raz na jakiś czas zapalili niż walili 40 piw :P
@Kasia
Z moich obserwacji i doświadczenia życiowego wynika że takie plakaty nie działają, mamy zbyt duża znieczulice. Poza tym zgodnie z naszą kochaną konstytucją każdy (powyżej 18 lat) ma prawo palić i się truć, a że komuś to przeszkadza już go nie obchodzi.
7 kwietnia 2009 o 00:00
@Kasia
Nie wydaję mi się, żeby tych plakatów było jakoś dużo. To co przedstawiłem powyżej to postery z kampanii antynikotynowych z RÓŻNYCH krajów z ostatnich KILKU lat… Na przykładzie Polski można śmiało powiedzieć, że takie akcje organizowane są wciąż zbyt rzadko, bo tego typu plakaty pojawiają się u nas raz na jakiś czas i zazwyczaj przechodzą bez echa. Niestety…
@romus87
Masz rację! :) Czasem zdarza mi się najpierw coś napisać a dopiero potem pomyśleć! To rzeczywiście zły pomysł, bo zaproponowana przeze mnie akcja równie dobrze mogłaby nosić kryptonim “od nałogu do nałogu” albo “zwalcz nałóg nałogiem”. :D
9 kwietnia 2009 o 19:24
A ja myślę, że najlepszym straszakiem dla panów jest zdanie “Palenie papierosów powoduje raka jąder i problemy z prostatą”. ;) Dlatego też nie palę.W zyciu paliłem 2 dni – na zielonej szkole w 6 klasie szkoły podstawowej. Jak paczka L&M-ówi się skończyła, skończyła się i moja przygoda z fajkami.
9 kwietnia 2009 o 19:25
A plakat z napisem “Who killed dr Watson?” mnie … zabił. Dobra akcja.
10 kwietnia 2009 o 21:01
@Axun
To prawda, “Palenie papierosów powoduje raka jąder i problemy z prostatą” brzmi dość groźnie i poważnie, ale obawiam się, że nałogowych palaczy może to i tak nie zniechęcić… Zreszta, pewnie większość z nich dobrze o tym wie (wyznaja zasadę No pain, no game!)
14 kwietnia 2009 o 22:33
Z polskich plakatów należałoby wspomnieć “Papierosy są do dupy” Pągowskiego
15 kwietnia 2009 o 21:48
jak dla mnie te dzieciaczki w torbkach foliowych z dymu sa bardzo mocne. Każda matka lub przyszła matka powinna to zobaczyć. ja NIGDY nie zapaliłam i nie zapalę…nawet jednego!!! dla mnie to najgorszy szajs jaki można sobie robić zaraz po narkotykach.
20 kwietnia 2009 o 18:14
Taki sobie mogło by być lepsze ;(;) :(:)
17 lipca 2009 o 17:02
Paliłem papierosy 9 lat, już dochodziło do 2 paczek dziennie, pewnego dnia wstałem i powiedziałem ani jednego więcej. I chce powiedzieć jedno że jak palacz czas nie podejmie decyzji rzucania palenia to nic mu nie pomoże takie jest moje zdanie. A rzuciłem dzięki gumom miętowym,pestkami i cukierkami miętowymi. Ja też wcześniej wiele razy rzucałem i nic mi to nie dawało, a palacz zawsze znajdzie jaką wymówkę.
17 lipca 2009 o 22:59
Już wiele razy słyszałem, że przede wszystkim silna wola jest w takich wypadkach kluczem do sukcesu… Zresztą najlepszym przykładem jest tu mój ojciec. A Tobie gratuluję!
8 czerwca 2010 o 15:51
ja mam 12 lat i pale już od roku
25 sierpnia 2010 o 17:04
Popieram Cię krzychu81 powinno się palacych w kosmos wysłać na inna planete . Może ktoś powie że głupia jestem ale gdyby nie fakt że mój Tata zmarł bo jego organizm był tak zatruty tym syfem że nie dawał rady walczyć, zbyt długo palił, ani płuca ,ani serce nie pracowało prawidlowo, mimo iż twierdził ,że jest ok ,lecz przyjdzie taka chwila jeden moment i koniec nie masz szans na odwrót. PAMIĘTAJCIE ,że panienie przez 25 lat wymaga 30 lat niepalenia i nie przebywania wsród palacych aby organizm wrócił do normalnosci chodz jak wiadomo nie da się naprawić pralki 40 letniej gdy brak części a złuzycie jest zbyt duże ;( żal mi tych co palą marnuja nie tylko siebie ale i normalnych ja chce zyć a nie fiknąc przed 30 !!!!!!!Palenie nie jest oznaką meskości ani mody jest oznaka słabości Miłego dnia