Pierwsze pół roku za nami
Dziś mija dokładnie pół roku od dnia, w którym na moim blogu pojawił się pierwszy post. 19 stycznia naskrobałem krótki tekst pod tradycyjnym, jak na inauguracyjny artykuł przystało tytułem “Witaj, świecie!”. Od tamtego momentu upłynęło już sześć miesięcy, więc myślę, że przyszedł dobry moment na pierwsze podsumowania…
Przeczytałem gdzieś kiedyś, że jeśli piszesz bloga i po paru miesiącach lub latach wrócisz (z czystej ciekawości) do pierwszych swoich wpisów, przeczytasz je i stwierdzisz, że dziś napisałbyś je inaczej/lepiej, to znaczy, że najprawdopodobniej zmierzasz w dobrym kierunku. A w każdym bądź razie nie stoisz w miejscu, tylko się rozwijasz. Zrobiłem więc taki eksperyment i znalazłem posty, które – gdybym miał je dopiero stworzyć – wyglądałyby inaczej. To chyba dobrze, prawda?
“Chcę pisać zarówno o tym, co mnie drażni, jak i o tym, co mi się podoba. O tym co mnie dziwi, bulwersuje, śmieszy. Czasami z humorem, czasami patetycznie. Niekiedy prowokacyjnie, niekiedy prześmiewczo. Tematów z pewnością nie zabraknie…”
/krzychu81, “Witaj, świecie!”, 19.01.2009/
Mówiąc szczerze nie jestem zadowolony z mych dotychczasowych blogowych dokonań. Przeglądając strony w polskiej blogosferze natrafiam na prawdziwe perełki. Ludzi piszących lekko, łatwo a przy tym ciekawym językiem i interesująco. Ja mam się jeszcze czego w tej materii uczyć… Kto mnie zna wie, że jestem człowiekiem wesołym, z poczuciem humoru, co pół minuty żartującym na różnego rodzaju tematy. Niestety okazuje się, że nie potrafię przenieść tego na posty, które piszę… Szkoda, ale myślę, że to nie jedyny mankament tego bloga…
Na inne jego niedociągnięcia możecie zwrócić moją uwagę Wy, za co byłbym zresztą bardzo wdzięczny. Wystarczy, że weźmiecie udział w sondzie umieszczonej na prawym menu. Wszelkie uwagi, propozycje, błędy, pochwały czy krytykę możecie także zgłaszać w komentarzach do tego posta lub korzystając ze specjalnego formularza. Z góry dziękuję.
Statystyki
Od 19 stycznia na www.krzychu81.pl w 18 różnych kategoriach (najczęściej pisałem o Czechach i Pradze, a także o muzyce) ukazało się łącznie 96 wpisów (z tego 28 w ramach Minibloga), “opisanych” 688 tagami. Stworzyłem 23 podstrony. Na dzień dzisiejszy 32 osoby subskrybują posty z mej strony za pomocą kanałów RSS a cztery dodatkowe dostają mój Newsletter drogą mailową. Łącznie na blogu opublikowane zostały 362 komentarze, 127 kolejnych zatrzymał filtr anty-spamowy (głównie jakieś reklamy viagry i ogłoszenia w języku rosyjskim).
Zdecydowanie największą popularnością cieszyły się jak dotychczas posty z plakatami światowych kampanii antynikotynowych oraz dwuczęściowe zestawienie najlepszych westernów wszech czasów. Na dalszych miejscach wpisy o praskim metrze, reklamach piwa Żubr i letnim kalendarzu czeskich koncertów i festiwali.
Zanotowałem 23667 unikatowych odwiedzin. Najwięcej w poniedziałki, piątki i soboty. Najczęściej około 10 rano, a potem między 21 i 24 wieczorem. Przeciętny Internauta spędza u mnie na stronie średnio minutę i 29 sekund. Jak dotąd miałem gości z 50 krajów. Najwięcej, bo 89% odwiedzających jest oczywiście z Polski. Dalej mamy Czechy, Wielką Brytanię, Niemcy Irlandię i Stany Zjednoczone (i w tych krajach są bowiem duże skupiska Polaków). Z egzotyczniejszych państw wymienię po jednej wizycie z Beninu, Malezji, czy Mauritiusa. :)
Najwięcej odwiedzających używa przeglądarek Firefox (56%) i Internet Explorer (28%). Aż 96% gości korzysta z Windowsa. Największa liczba osób trafia do mnie ze stron blogbox.com.pl, axunarts.pl (wielkie dzięki, Mateusz!) i wykop.pl oraz rzecz jasna używając wyszukiwarki Google.
A dzięki jakim frazom tam wpisanym ludzie dostają się na mój blog? Dziesięć najpopularniejszych wyników dla google.pl to: 3:10 to yuma, polskie dupy (WTF?! ;p), papierosy linki, o2 arena praga, palenie zabija, ludzie po wypadkach, palenie jest do dupy, o.s.t.r. kłodzko, dupy gwiazd (?!?), płuca po paleniu. Jak więc widać tylko palenie i dupy mi w głowie! :))
Komentarze
“Liczę na Was, drodzy czytelnicy, bo bez Waszego (mniej lub bardziej aktywnego) udziału całe “przedsięwzięcie” traci sens…” – i to zdanie pojawiło się w mym pierwszym poście na tym blogu. Rzeczywiście, blogowanie bez czytelników i komentujących nie ma najmniejszego sensu.
Chciałbym zatem podziękować wszystkim, którzy regularnie tu zaglądają, wszystkim, którzy przebrnęli choć przez jeden cały tekst, wszystkim, którzy pozostawili tu po sobie choć jeden komentarz. Z dumą przyznaję, że blog krzychu81.pl ma już swoich stałych czytelników. Wśród nich są też stali komentujący. Trzem najaktywniejszym chciałbym korzystając z okazji podziękować i – w ramach skromnej “rekompensaty” – napisać o nich kilka słów.
Axun >>> Mateusz “Axun” Kołodziej, założyciel projektu AxunArts/AxunMusic, twórca, administrator, webmaster, główny newsman, felietonista… jednym słowem człowiek-instytucja (a raczej człowiek-orkiestra, bo to o muzykę przecież chodzi!) serwisu www.AxunArts.pl, na który zresztą regularnie zaglądam (a że nie są to puste słowa, wystarczy sprawdzić “FLAG counter” na tamtejszym prawym pasku menu i liczbę wizyt umieszczoną przy czeskiej fladze). Pochodzący z Tarnowa, miłośnik rapu i hip-hopu, nie ograniczający się jednak tylko do tych dwóch gatunków, ale – jak sam o sobie pisze – starający się cały czas poszerzać swoje muzyczne horyzonty. Student filologii polskiej (przyszły polonista?), zakręcony na punkcie basketu.
Komentarzem na mej stronie zadebiutował w połowie marca, “oburzając się”, iż we wpisie “Łapy precz od Cash’a” nazwałem Snoop Doga pajacem i skrytykowałem album z remixami piosenek ikony country. Chłopak się jednak nie zraził i do dziś tu zagląda i komentuje, za co jestem mu bardzo wdzięczny! :]
KasiaK >>> Torunianka, nauczycielka, autorka “Niecodziennika mojego jej codziennego”, gdzie – jak twierdzi – “odnalazły się marzenia, które włożyła kiedyś do dziurawej kieszeni…” Swój blog istniejący już od kwietnia 2006 roku (respect!) prowadzi pod adresem kasiak.jogger.pl. Dodatkowo jest autorką dwóch fotoblogów (założe się, że nawet nie wie, że i tam często wchodzę): Piernikowych obrazków oraz City Toruń Daily Photo (prowadzonego w języku angielskim), na których dominują fotki z jej rodzinnego miasta. Nic dziwnego, skoro jak podaje: I live in Toruń whole my life, I love it, because here is my place on earth.
Pierwszy komentarz na mym blogu dodała pod koniec marca, do wpisu “Bierzmy przykład, albo Czesi i Czeszki in plus”. Napisała wtedy, że będzie do mnie zaglądać, i że mam to jak w banku. Obietnicy tej, jak widać dotrzymała, za co dziękuję! :) A już za klika dni, będę miał przyjemność poznać ją osobiście.
romus87 >>> Tu historia jest troszkę inna, niż w przypadku Axuna i Kasi. Romuś bowiem nie odnalazł mnie w sieci. Romuś to mój kłodzki sąsiad od niepamiętnych czasów. Kumpel z boiska (czasem współgracz, czasem rywal), mój były uczeń :), a przede wszystkim osoba, która dawno, dawno temu “pchnęła” mnie do tworzenia i administrowania stron www, za co będę mu dozgonnie wdzięczny (jakby nie patrzeć, gdyby nie on, tego bloga dziś prawdopodobnie by nie było). Romuś żyje, pracuje i studiuje (dziennikarstwo) we Wrocławiu. Tak jak ja, jest miłośnikiem piwa, fanem piłki nożnej (sympatyzuje z poznańskim “Kolejorzem”), koneserem dobrego kina i dobrej muzyki.
Tomek, bo tak brzmi jego imię (Romuś i romus87 to tylko pseudonimy artystyczne) po raz pierwszy “aktywnie” zajrzał do mnie pod koniec kwietnia, zostawiając po sobie ślady w postaci komentarzy do wpisów “Słowo na niedzielę: śmieciarz” oraz “Czeski hymn według Greenpeace. Przestroga czy profanacja?”. Big THX!
A na pierwsze urodziny bloga prócz tego typu pochwał pisemnych przygotuję dla trójki lub piątki najlepszych komentatorów (ciekawe czy nadal będą wśród nich wymienione osoby) nagrody rzeczowe! :)
Kończąc chciałbym obiecać, że nadal będę się starał, byście w miarę regularnie mogli znajdować u mnie nowe i – mam nadzieję – również ciekawe wpisy. Teraz będę się starać nawet podwójnie, bo zdaje sobię sprawę, że po starcie mojego drugiego, piłkarskiego bloga łatwo możecie poczuć się zaniedbani… Za wszelką cenę postaram się jednak do tego nie dopuścić! A następne takie podsumowanie za 6 miesięcy…
Miłego tygodnia!
Krzychu



Zamów Newsletter!
Zaproponuj artykuł



20 lipca 2009 o 13:03
To takie urodziny małe można powiedzieć, takie połowiczne. Ale powód do świętowania jest. Regularnie prowadzony blog i na dodatek mądrze (co nie zdarza się często w polskiej blogsferze) to jest jednak COŚ!
Widzę, że Twoje wpisy to samo grono pedagogiczne czytuje. ;) Pani nauczycielka z Torunia, ja też za niecałe 2 tygodnie odbieram dyplom ukończenia studiów, także nauczycielem też się stanę. Normalnie pokój nauczycielski he he he. ;)
Fraza “polskie dupy” mnie zabiła. Ale fakt, czasem ludzie trafiają na nasze stronki z zupełnie innych powodów niż byśmy chcieli. :D
Mój głos w ankiecie na “zbyt rzadko dodawane nowe wpisy”. Jednak rozumiem, że dzielisz swój wolny czas na ogarnięcie dwóch blogów, także rozgrzeszenie jest. ;)
Dzięki za wyróżnienie. :) Życzę kolejnych udanych 6 miesięcy. Czemu nie więcej? Za pół roku życzył Ci będę kolejnych, wiesz – nie ma co wybiegać za bardzo w przyszłość. :) Pozdro!
20 lipca 2009 o 14:42
wypracowanie własnego stylu trochę trwa, a pół roku to ciut za mało :) Wszystko przyjdzie czasu, a Ty po prostu rób to, co do tej pory. Masz potencjał, chłopie i wierzę, że go nie zmarnujesz. Kciuki trzymam!
21 lipca 2009 o 14:08
się wzruszyłam normalnie…;) rzeczywiście zaglądam tu regularnie (o ile tylko mam dostęp do własnego kompa i czytnika RSS), no ale wiadomo – w końcu chodzi o Pragę, Czechy i… całkiem sympatycznego Autora bloga;)
trzymam kciuki za rozwój wszystkich Twoich blogowych przedsięwzięć, odnotowuję obecność na moich fotoblogach i…
do zobaczenia w Pradze:)
22 lipca 2009 o 13:17
Tylko gratulować :) za kolejne 6 miesięcy liczę że statystyki się poprawią bo jest dobrze ale może być lepiej (jak zawsze ;)) Niestety czasu coraz mniej, więc i zaglądam rzadziej. Mam nadzieję że blog będzie się dalej rozwijał i przyciągał nowych czytelników.
22 lipca 2009 o 19:14
@Axun
“Regularnie prowadzony blog i na dodatek mądrze (co nie zdarza się często w polskiej blogsferze) to jest jednak COŚ!”
Po tych słowach przez kilka setnych sekundy istniała groźba, że odbije mi sodówka… Ostatecznie pozostałem na ziemi :))
Mam nadzieję, że napiszesz coś u siebie o odebraniu dyplomu, bym miał okazję pogratulować :) Tymczasem odpowiedź “zbyt rzadko dodawane nowe wpisy” jak na razie prowadzi w ankiecie… Hm, zobaczymy co da się zrobić.
Dzięki. Pozdro!
@szuman
“wypracowanie własnego stylu trochę trwa, a pół roku to ciut za mało”
Tak, wiem, ale lubię sobie czasem pogrymasić…
Dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam.
@Kasia
“w końcu chodzi o Pragę, Czechy i… całkiem sympatycznego Autora bloga;)”
Takiego komplementu się nie spodziewałem! ;p Dziękuję i do zobaczenia!
@romus87
Dzięki. Ja też po cichu liczę na poprawę statystyk. :)