Beer Rally
Rajd Dakar, Rajd Barbórki, Rajd Monte Carlo, Rajd, rajd turystyczny na Łysą Górę dla członków klubu Sybiraków, Raid w spreju na komary… Nuda. A w dodatku uczestnicy żadnego z nich nie mogą w trakcie zawodów pić piwa. W praskiej dzielnicy Žižkov jest za to rajd, podczas którego pić piwo nie tylko można, ale wręcz trzeba!
3. grudnia odbędzie się VIII. już żiżkowski Beer Rally. Jednym z organizatorów jest jak zwykle Vysoká Škola Ekonomická (VŠE), czyli Wyższa Szkoła Ekonomiczna, która ma swoją siedzibę właśnie w tej dzielnicy stolicy Czech i z której szeregów wywodzi się zawsze największa część uczestników (studenci i studentki, przeważnie zagraniczni).
Beer Rally rozgrywany jest dwa razy do roku, najpierw zazwyczaj w marcu lub kwietniu, a potem pomiędzy październikiem a grudniem. Premierowa edycja odbyła się 10. kwietnia 2006 roku. Wzięły w niej udział 42 osoby podzielone na 8 zespołów. Dla porównania w pierwszym tegorocznym rajdzie wystąpiło już aż 145 “kierowców”! :)
Zasady są proste. W zabawie biorą udział zespoły złożone z 5-7 zawodników. Przed startem dla każdego zespołu losuję się pierwszą knajpę, którą drużyna musi odwiedzić. Do których lokali biorących udział w zabawie, ekipy udadzą się później, to już ich prywatna sprawa (zazwyczaj bywają to bary położone w najbliższym sąsiedztwie). W jednej knajpie każdy z członków drużyny może wypić tylko jedno piwo, przy czym liczą się bronki nie mniejsze niż 0,4 litra. A ponieważ panowie mają za zadanie wychylić 7 browców, a panie 5, jak łatwo policzyć, muszą odwiedzić odpowiednio 7 i 5 lokali.

Za każde wypite piwo zespół dostaje na specjalną kartę (patrz fotka powyżej) pieczatkę i/lub podpis od kogoś z personelu knajpy. Gdy już osiągnie się wymaganą liczbę złocistych napojów w organiźmie, trzeba jak najszybciej (w komplecie – co nie zawsze się udawało ;p) dotrzeć do ostatniego lokalu (w tym roku klub “Sedm Vlků”), gdzie jest meta zawodów a później następuje ogłoszenie wyników, rozdanie nagród (piwnych rzecz jasna!) i w końcu zabawa do białego rana… Wygrywa oczywiście ta ekipa, która przybędzie tam jako pierwsza, czyli wypije swoje piwa najszybciej.
W akcji bierze udział łącznie ok. 60 żiżkowskich barów, pubów, restauracji i pijalni piwa (cze. pivnice), które znajdują się w tzw. Lexikonie žižkovských hospod, którego twórcy są zresztą od samego początku jednymi z organizatorów rajdu. Rozmieszczenie tych lokali na Pradze 3 wygląda nastepująco (każdy z teamów dostaje taką mapkę przed startem):

Inspiracją dla praskiego Beer Rally była podobna impreza w Helsinkach, w której wzięli kiedyś udział dzisiejsi organizatorzy czeskiego rajdu. Tam prócz piwa zawodnikom zalicza się dodatkowo kielonki z mocniejszymi trunkami. Początkowo było tak również i w Pradze, ale ostatecznie Beer Rally został czystym BEER Rally.
Ostatnią edycję wygrała ekipa “Marhy”, która dotarła do mety w czasie 68 minut (przy czym rekord to ponoć zaledwie 32 minuty). Wystartowało 26 zespołów, ale spora część wykruszyła się w drodze do “gospody przeznaczenia”. Trudy bojów… :))
Przydałoby się więc za rok wystawić swoją ekipę (będę selekcjonerem, bo piwa szybko pić nie potrafię!) i pod egidą Polish Drinking Team, odziani w te koszulki, wygrać ten rajd niczym Hołek czy Kuzaj, pokazując, że Polacy nie tylko w wódzie (a po dobrej wódzie – jak głosi piosenka – także w dżudzie) są dobrzy, ale i w browarach! I jeśli ktoś myśli, że poszczególne ekipy składają się z obleśnych kolesi z piwnym brzuszkiem, niech tylko spojrzy na poniższe foty. Wklejam składy trzech losowo wybranych zespołów z poprzednich edycji…
Na zdrowie, panowie! ;D



/wszystkie fotki pochodzą ze strony www.lexikonhospod.cz/
Krzychu



Zamów Newsletter!
Zaproponuj artykuł



20 listopada 2009 o 23:35
Juz mozesz mnie wpisac na ta liste za rok!!!
P.s Jesli za rok zmienia sie zasady i trzeba bedzie pic jednak te kielonki to tez jestam za ;)
21 listopada 2009 o 00:34
Ach ten Żiżkov… intrygująca dzielnica;)
21 listopada 2009 o 00:57
no to co, robimy ekipę? :D
21 listopada 2009 o 11:30
O mamo… coś pięknego. Takie rzeczy to chyba tylko w Czechach? :)
21 listopada 2009 o 11:49
No to widzę, że zawodnicy sami palą się do walki! ;) To bardzo dobrze, selekcja będzie ułatwiona. Ze swojej strony zgłaszam do gry mojego brata, powołuję też kłodzkiego sąsiada Romusia. Ten pierwszy jest dobry szczególnie w kielonki (zagra na lewym skrzydle, bo w te klocki jest szybki jak błyskawica! ;p), ten drugi dobry jest… we wszystko chyba, jeśli o temata alkoholowe chodzi, więc pozwólcie, że będzie miał koszulkę z nr 10 i wystąpi na szpicy ataku. :D Już widzę te miny organizatorów na widok nowego rekordu: 20 minut!!!
Kasiu, nie chciała byś zostać naszym rzecznikiem prasowym? ;)
21 listopada 2009 o 14:22
“ide na to”…juz zaczynam poprawiac moje statystyki. Tyle ze wole chyba wystapic w jednej z tych druzyn ze zdjec powyzej – nawet jesli mogloby to grozic porazka ;)
21 listopada 2009 o 18:32
sympatycznie panie wyglądają – ta w bluzce w centki najbardziej :)
21 listopada 2009 o 19:22
Tako i ja się pisze ;) nr 10? czy ja wiem mam nadzieje ze presja mnie nie zje (wypije?) :D obiecuje trenować solidnie :) odnośnie zasad:
- czy osoba szybciej wypijąca piwo może pomóc reszcie zespołu?
- czy w jednej knajpie można wypić tylko jedno piwo? bo jeśli nie można pomagać, a ktoś z zespołu ma wąskie gardło to ciężko siedzieć o suchym gardle
- czy po wszystkim jest wymiana koszulek? :D
- czy przemieszczać od knajpy do knajpy trzeba się o własnych siłach czy może być wsparcie?
ps. dziękuje za uznanie hmmm uznanie? ;)
24 listopada 2009 o 18:35
Świetna sprawa! Szkoda tylko, że ten rajd wypada w środku tygodnia… W przyszłym roku zaplanuje sobie specjalny urlop na ten termin :)
24 listopada 2009 o 21:42
@ElDziordżio
Zdrajca! :)
@romus87
“czy osoba szybciej wypijąca piwo może pomóc reszcie zespołu?”
Niestety pomaganie jest zabronione :)
“czy w jednej knajpie można wypić tylko jedno piwo?”
Jak najbardziej można, ale drugie, trzecie, czwarte… n-te piwo tej samej osoby w tej samej knajpie nie liczy się do wyniku.
“czy po wszystkim jest wymiana koszulek?”
Trzeba by sprawdzić. Jeśli nie, myślę że nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy wprowadzili nową świecką tradycję… ;p
“czy przemieszczać od knajpy do knajpy trzeba się o własnych siłach czy może być wsparcie?”
Regulamin milczy na ten temat. Wydaje mi się, że kombinacja nóżki tramwaj była jak dotąd najczęściej wykorzystywana.
30 listopada 2009 o 10:20
Wczoraj wróciłem z pierwszego trzydniowego obozu kondycyjnego w Czeskim Spindlerowym Młynie, wnioski były zaskakujące.
1.) Czeskie piwo wchodzi gładko.
2.) Niestety czeskie piwo jest mocno gazowane.
3.) Siódme piwo w ciągu 40 minut może stanowić problem.
4.) Potrzebny solidny trening.
5 grudnia 2009 o 01:22
@romus87
1) bo jest znacznie słabsze jeśli chodzi o alkohol niż nasze
2) to zależy; chyba tylko akurat na takie trafiliście
3) oj, może; i nie chodzi tu bynajmniej o siusianie…
4) trening czyn mistrza! :)
7 stycznia 2010 o 07:45
http://www.joemonster.org/filmy/21612/Ladna_dziewczyna_wypija_piwo_w_55_sekund ja chce ją mieć w drużynie :D
9 kwietnia 2010 o 20:33
Witam,
zbieram ekipę na najbliższy Beer Rally 6.maja, potrzeba nam dwóch osób, piszcie na krocinteriapl