Dress Code

5 grudnia 2009 | Kategorie: miniblog | 11 komentarzy

Znów cały tydzień ze wzmożoną częstotliwością udzielałem się towarzysko i zaniedbałem przez to ten blog i Was, drodzy czytelnicy. Normalnie wstyd, że nie miałem nawet chwili, by sklecić kolejny odcinek “kRzYŚKA” (Rychu, przepraszam!). :( Nadrobię to dzisiaj. Weekend spędzam w Polsce. Odpoczywam po ciężkim tygodniu w pracy. Walczą tam ze mną, a właściwie to z moimi dżinsami (na “lżejszy” ubiór możemy pozwolić sobie tylko w piątki; cały tydzień musimy chodzić “na galowo”, tymczasem ja ubieram te gacie, w których mi wygodnie). Po kilku upomnieniach, na które nie reagowałem, dostałem w czwartek oficjalne ostrzeżenie. Ponoć trzy rogi i karny takie zjebki i wylatujesz z pracy… Muszę się więc zastanowić co jest dla mnie ważniejsze: ta robota czy postawienie na swoim? Z drugiej strony zamiast dawać wypowiedzenie i pracować męczyć się jeszcze przez dwa miesiące (okres wypowiedzenia), wystarczy dwa dni z rzędu przyjść do roboty w jeansach. Jakie to proste!… :p Mam nadzieję, że Wy nie macie takich problemów.

Dodaj komentarz 447 razy czytany, 3 razy dziś

Śledź dyskusję

11 komentarzy to “Dress Code”

  1. Kasia pisze:

    ja mam ten problem… kiedy muszę zwracać uwagę panienkom, że znów zapomniały spódniczki, albo bluzka im się porozciągała (w dekolcie)/ skurczyła w praniu:P

  2. krzychu81 pisze:

    O kurcze blaszuszka, też chciałbym mieć takie “problemy”! ;)

  3. Kasia pisze:

    trzymaj kciuki – jest duża szansa, że na początku czerwca znów spotkamy się w Pradze;)

  4. Axun pisze:

    Bo to jest tak jak w szkole: nie masz tenisówek, tylko adidasy, pani nie wpuści cię na lekcje – mimo że masz większą wiedzę i zapał, niż osoby, które przebrały obuwie (zresztą w styczniu będę na ten temat pisał więcej).

    Ty możesz mieć lepsze predyspozycje do tej pracy, lepsze kwalifikacje, lepiej sobie radzić, ale masz dżinsy (oj Ty kowboju! ;P) i jesteś już częściowo skreślony. Paranoja.

  5. Kasia pisze:

    Axunie, to już nie te czasy z trampkami i adidasami chyba;) zdecydowanie wolność (przynajmniej w szkołach publicznych) wyglądania jest dziś dużo większa. a panienki bez spódniczek i z biustem na wierzchu z reguły nie mają nic innego do zaoferowania, a już na pewno nie w sferze intelektualnej – i to jest smutne…

  6. Axun pisze:

    Kończyłem liceum w 2006 roku i przez wszystkie lata byłem przed wejściem do klasy proszony o “zmianę bucików na tenisówki”. Nie wiem, może zostałem źle zrozumiany. Chodziło mi o to, że trzeba przebrać buty – nie ważne, czy będą to standardowe czarno-białe tenisówki, czy inne buty z jasną podeszwą, ale przebrać trzeba było. Zresztą corocznie we wrześniu mam praktyki w szkołach i dalej takie wymogi są stawiane. Ja oczywiście ich nie egzekwuję i na moich lekcjach mogą sobie mieć na stopach co im się żywnie podoba (klapki, glany, najki), byleby chcieli współpracować.

    Co do reszty ubioru to się zgadzam – im mniejszy top, tym mniejsza wiedza. Pozdrawiam.

  7. Kasia pisze:

    hmm… ciekawe to, co piszesz… ja z wymogiem zmieniania butów spotkałam się tylko raz jeszcze za moich czasów licealnych (kończyłam w 1993 w Toruniu) w takim liceum “z tradycjami” we Włocławku…

  8. Axun pisze:

    He he, to na to wygląda, że wszystkie szkoły w Tarnowie są z tradycjami. ;)

  9. krzychu81 pisze:

    Widzę, że rozgorzała ciekawa dyskusja.

    @Kasia
    Choć do czerwca jeszcze kupa czasu, to już teraz zgodnie z instrukcją zaczynam trzymać kcuki! :) Czy to nie będzie jakoś dokładnie 10 miesięcy od ostatniego spotkania?

    P.S. A te dziewczynki, które zapominają spódniczek i mają zbyt małe bluzeczki, to też przyjadą? Tak tylko pytam, z ciekawości… :P

    @Axun
    “Bo to jest tak jak w szkole: nie masz tenisówek, tylko adidasy, pani nie wpuści cię na lekcje – mimo że masz większą wiedzę i zapał, niż osoby, które przebrały obuwie (zresztą w styczniu będę na ten temat pisał więcej).”
    Dodałbym jeszcze, że dosyć często te “nieprzepisowo ubrane” osoby wyglądają w tym swoim “zakazanym” stroju o niebo lepiej, schludniej i bardziej elegancko, niż co niektóre osoby ubrane wg terms&conditions :)

  10. Kasia pisze:

    a wiesz, że chyba nawet dokładnie 10 miesięcy? pobyt w Pradze planujemy między 2 a 4 czerwca;)
    i mam nadzieję, że te dziewczynki nie przyjadą… mam nawet nadzieję, że może wtedy już wcale ich nie będzie w mojej klasie… ale zobaczymy, co się trafi;)

  11. krzychu81 pisze:

    2-4 czerwca, czyli jeszcze przed mistrzostwami świata w piłce nożnej. To dobrze, bo potem będę przez miesiąc niedostępny! ;)

Dodaj komentarz




Też chcesz mieć własny awatar? Nic prostszego!