Tour de Ski po raz trzeci w Pradze
Jeśli planujecie przyjazd do Pragi na długi sylwestrowy weekend i macie możliwość pozostania tutaj także na poniedziałek 4 stycznia, to zachęcam do odwiedzin wzgórza Petřín i położonych tam strahovskich stadionów. I wcale nie dlatego, że jeden z nich był długo największym stadionem na świecie, a dlatego, że odbędą się tam zawody narciarskie Ski Sprint Praha.
Stolica Czech będzie areną zawodów Tour de Ski już po raz trzeci. Za każdym razem szefowie cyklu i władze FIS (Międzynarodowy Związek Narciarski) chwaliły organizatorów nie tylko za świetne przygotowanie imprezy i wspaniałą publiczność, ale także za dobór miejsca do rozgrywania wyścigów. Zawsze kiedy ta jednodniowa impreza zawitała do Pragi, zawodnicy ścigali się bowiem w niezwykle atrakcyjnych i malowniczych miejscach. Za pierwszym razem (2007/2008) na Hradczanach (start na dziedzińcu zamkowym, meta na Hradčanské náměstí – patrz pierwsza fotka poniżej) a w zeszłym roku na terenach wystawowych w Holešovicach (2008/2009), w ich starszej zabytkowej części (patrz druga fotka poniżej).
W tym sezonie przyszedł czas na Strahov. Organizatorzy przygotowują trasę pomiędzy dwoma strahovskimi stadionami, na górującym nad miastem wzgórzem Petřín. Nie ma tam wprawdzie leciwych zabytków, ale ich brak może wynagrodzić widzom wspaniały widok na Pragę. Zawody odbywać się będą wieczorem, więc ze Strahova rozciągać się będzie piękna panorama oświetlonego, zaśnieżonego miasta.


Tour de Ski to obecnie najbardziej prestiżowy turniej w biegach narciarskich, rozgrywany co sezon na przełomie roku (troszku na wzór Turniej Czterech Skoczni w skokach narciarskich lub Grand Prix Niemiec w kombinacji norweskiej, troszku na podobieństwo… kolarskiego Tour de France, tj. formułą etapową). Po raz pierwszy cykl odbył się w sezonie 2006/2007. W tym sezonie impreza rozpocznie się w Niemczech, gdzie odbędą się trzy konkursy w Oberhofie. Następnie zawodnicy przeniosą się do Pragi a później rozegrane zostaną cztery konkursy we Włoszech, Cortina d’Ampezzo, Toblach i dwa w Val di Fiemme. W stolicy Czech rozegrane zostaną sprinty kobiet i mężczyzn na dystansie 1,2 km (2 okrążenia po 600 m) techniką dowolną. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że wyścigi na tak krótkich odcinkach, do tego ze startem wspólnym są niezwykle atrakcyjne.
W zawodach bierze udział kilkudziesięciu zawodników z 19 państw. Zwycięzcami ostatniego cyklu byli wśród mężczyzn Szwajcar Dario Cologna (zawody w Pradze wygrał wówczas Norweg Tor Arne Hetland) , a wśród kobiet Finka Virpi Kuitunen (w Pradze triumfowała Włoszka Arianna Follis). Wśród startujących będą Polacy: Justyna Kowalczyk (jedna z faworytek!), Maciej Kreczmer i Mariusz Michałek. Gospodarze – Czesi będą mieli okazję kibicowania aż 13 swoim zawodnikom.
Wstęp jest bezpłatny. Widzowie mogą zająć miejsca wzdłuż całej trasy, w tym także na specjalnie przygotowanych trybunach, a w tym roku dodatkowo nawet w jej środku, dzięki czemu bez problemu będą mogli oglądać przebieg całego wyścigu. Organizatorzy zapowiadają, że zaplanowali również ciekawe imprezy towarzyszące oraz koncert finalistów ostatniej edycji czesko-słowackiego “Superstar” (odpowiednik naszego “Idola”).
Program rozpocznie się od 15:30. Godzinę później zaczną się biegi kwalifikacyjne, natomiast na 18:30 zaplanowane są
oba finały. O 20:00 ogłoszenie wyników, rozdanie medali i zakończenie imprezy.
Zawsze największym problemem przed praskimi sprintami była pogoda. W tym roku jednak (przynajmniej jak na razie) organizatorzy narzekać nie mogą. Od kilku dni w Pradze pada śnieg i choć opady te nie są duże, to – podobnie jak w Polsce – mamy tu spory mróz, sięgający nocą nawet do kilkunastu stopni poniżej zera. Tak czy inaczej trasa na Strahovie jest od paru dni naśnieżana sztucznie, za pomocą armatek. Na wszelki wypadek, w pogotowiu pozostaje firma Polar Europe, która korzystając ciekłego azotu i najnowszych osiągnięć techniki, jest w stanie w krótkim czasie nie tylko pokryć śniegiem nawet kilkukilometrową trasę, ale także – albo przede wszystkim – sprawić, by śnieg ten nie topniał przez kilka godzin nawet przy temperaturze plus 15° C!
Co ciekawe, specjalnie przygotowana trasa nie zostanie zlikwidowane tuż po zakończeniu zawodów, ale udostępniona mieszkańcom miasta, narciarzom-amatorom, chcącym spróbować swych sił w miejscu, w którym wcześniej ścigali się najlepsi biegacze narciarscy świata. Trasa będzie otwarta dla wszystkich chętnych przez cały wtorek. Zorganizowane będą również wyścigi amatorów. Potem część śniegu zostanie przewieziona na drugą stronę Wełtawy. Poprosili o nią radni Pragi 2, którzy planują z jego pomocą stworzenie toru saneczkowego w parku Riegrovy sady.
Patronat nad zawodami objął znany z zamiłowania do sportu (m.in. alpinista i gorący orędownik idei letnich Igrzysk Olimpijskich w Pradze) burmistrz miasta Pavel Bém.
Więcej informacji o całej akcji na oficjalnej stronie zawodów www.skisprint.cz oraz na stronie cyklu www.tour-de-ski.com
Krzychu



Zamów Newsletter!
Zaproponuj artykuł



4 stycznia 2010 o 22:17
byłem impreza mega udana :))))))) naprawde wielkie emocje ….pozdraiwam
5 stycznia 2010 o 20:58
Szkoda tylko, że Justyna Kowalczyk ponownie nie skończyła na podium, tak jak w trzech poprzednich wyścigach w Oberhofie. No i ten śnieg jakiś taki dziwny, jakby piasek. Zawodnicy się ponoć skarżyli. A ja tak chwaliłem organizatorów, że są przygotowani…
Pozdrawiam!