Spacer zaśnieżoną Pragą
Je to div! V Praze napadl sníh!, czyli – w wolnym tłumaczeniu – Toż to cud. W Pradze śniegu w bród! O katakliźmie w stolicy Czech mówić nie można, ale o chaosie jak najbardziej. Ostatni raz takie opady śniegu zanotowano tu 17 lat temu. Zapraszam na spacer zaśnieżoną Pragą z Placu Wacława na Most Karola.
Średnia wysokość śniegu w mieście wynosiła dziś 32 centymetry. Wynik ten jest ponoć trzecim najlepszym/najgorszym (zależy pewnie od punktu widzenia) wynikiem w przeciągu ostatniego 50-lecia. Po kilka centymetrów więcej białego puchu odnotowano tylko w latach 1993 i 1969.
Śnieg z głównych ulic i placów miasta wywożony jest ciężarówkami na wybrzeże Edvarda Beneša, gdzie zrzucany jest do Wełtawy. Na razie niewiele to jednak pomaga. Mimo, iż na ulice czeskiej metropolii wyjeżdża mniej aut niż zwykle, i tak w mieście, głównie w godzinach szczytu są olbrzymie korki. Spore spóźnienia mają pojazdy komunikacji miejskiej (przede wszystkim tramwaje). Największe problemy z dotarciem na czas mają jednak (podobnie jak w Polsce) pociągi.
Dla mnie – chłopaka z Sudetów, czy dla większości z Was, to oczywiście nic nowego, ale spora liczba mieszkańców miasta jest zaskoczona i totalnie nie przygotowana. A największą radochę mają jak zwykle dzieciaki…
Oto 22, znalezione w necie (aktualne!) fotki zaśnieżonej stolicy Czech:






















Autorzy i źródła zdjęć:
1-12 >> Ludvík Hradilek, aktualne.cz
13-15 >> Filip Singer, ihned.cz
16 >> Ondřej Lazar Krynek, novinky.cz
17 >> Jaroslav Soukup, novinky.cz
18-22 >> dusanb, dusanb.rajce.idnes.cz
Krzychu



Zamów Newsletter!
Zaproponuj artykuł



12 stycznia 2010 o 00:16
łohoho… prawie jak u nas?;)
ogarniecie się do czerwca?:D
12 stycznia 2010 o 14:33
Ładnie przysypało ;). Dokładnie, prawie jak u nas :P.
Tak offtopowo jeszcze. Bo ostatnio było dość głośno o czeskiej legalizacji narkotyków. Co sądzisz na temat? ;) byłem prawie pewien, że opiszesz swoje spostrzeżenia, a jednak na razie nic nie zauważyłem ;).
13 stycznia 2010 o 02:08
przyjemne zdjęcia, Maestro ;)
13 stycznia 2010 o 19:55
@Kasia
Nie bój się! Mogę Ci z ręką na sercu obiecać, że w czerwcu nie będzie tu ani śladu po/na śniegu! ;p
@Yagbu
Spostrzeżeń nie opisałem, bo jakoś cała sprawa nie za bardzo mnie rusza. Może dlatego, że sam nie palę/używam/biorę (niepotrzebne skreślić), a może dlatego, że uważam, iż najprawdopodobniej wkrótce doczekamy się tu zmiany tej ustawy. Bo z ludźmi to jest tak, że jak dasz im palec, to będą chcieli całą rękę.
@szuman
A Ty znowu podpisujesz się ksywką a nie pełnym imieniem i nazwiskiem? Pewnie z przyzwyczajenia… :)
13 stycznia 2010 o 23:38
a, bo u Ciebie ksywki dominują, więc krawaciarstwa nie będę robił ;) Trza wyczuć klimat i się dostosować, hehe :)
14 stycznia 2010 o 18:32
Zdjęcia całkiem przyzwoite i klimat też zacny.
Tutaj w Krakowie śniegu raczej mało i korki takie jak zawsze. Co innego w innych częściach Polski – jestem na bieżąco z sytuacją w Łodzi i tam podobno jest niewesoło PKP ma podobno duże problemy w całym kraju…
@szuman – Czyli chcesz powiedzieć, że Marcin Łuniewski i ja jesteśmy krawaciarzami? :)
15 stycznia 2010 o 02:24
@Jakub Milczarek, no pewnie ;) :D
15 stycznia 2010 o 12:44
Świetne zdjęcia :)
a w Łodzi tak jak w Wawie – administratorzy miasta twierdzą, że im się nie opłaca odśnieżać, lepiej poczekać, aż samo stopnieje;]