This is Elvis #6: “Blue Moon of Kentucky”

16 stycznia 2010 | Kategorie: muzyka, wspomnienia | Brak komentarzy

Pisząc przed miesiącem o pierwszym wielkim przeboju Króla -- “That’s All Right (Mama)”, wspominałem, że kawałek ten znalazł się na stronie A pierwszego singla Presleya. Na stronie B tamtego wydawnictwa, zamieszczono z kolei nagrany dzień później, tj. 6 lipca 1954 roku utwór “Blue Moon of Kentucky”. Piosenka ta będzie bohaterką tego odcinka “This is Elvis”.

“Blue Moon of Kentucky” to kawałek napisany w 1946 roku przez bluegrassowego muzyka Billa Monroe’a i nagrany przez niego wspólnie z jego zespołem -- The Bluegrass Boys. Utwór ten po raz pierwszy ujrzał światło dzienne na początku 1947 roku, stając się od razu wielkim hitem, i to nie tylko w Kentucky, stanie z którego bluegrass i Monroe się wywodzą. “Blue Moon of Kentucky” jest dziś oficjalną bluegrassową piosenką stanu of Kentucky. Jak utwór ten wykonuje jej autor możecie posłuchać i zobaczyć tutaj.

Ale zostawmy (odmianę) country i zajmijmy się rock & rollem. Przypomnę, że we wspomnianej sesji nagraniowej, zorganizowanej przez Sama Phillipsa w studio wytwórni Sun Records w Memphis, Elvisowi towarzyszyło dwóch gitarzystów: Winfield “Scotty” Moore oraz Bill Black. Oto pamiątkowe zdjęcie całej czwórki (od lewej: Presley, Black, Moore, Phillips):

Dzień po zarejestrowaniu “That’s All Right (Mama)” panowie ci potrzebowali jeszcze jednego utworu, który znalazłby się na drugiej stronie singla. Bill Black zaproponował “Blue Moon of Kentucky”. Po latach Scotty Moore wspominał, że podczas sesji nagraniowej nagle Black zaczął grać ten znany wówczas wszystkim kawałek i Elvis od razu się do niego przyłączył. Chwilę potem grał i śpiewał z nimi także sam Moore. Warto zaznaczyć, że wersja muzyków była od samego początku szybsza (4/4) od oryginału Monroe’a (3/4 -- stąd też nazwa “bluegrass waltz”).

Po nagraniu piosenki Phillips znów był w siódmym niebie! I Elvis był zadowolony, kwitując właśnie nagrany utwór zdaniem “- To brzmi, jak Carl Perkins! co miało być komplementem. Muzyczne drogi Presleya i pioniera rock and rolla Perkinsa w późniejszym czasie jeszcze się zresztą skrzyżują…

Blue moon, blue moon, blue moon,
keep shining bright.
Blue moon, keep on shining bright,
You’re gonna bring me back my baby tonight,
Blue moon, keep shining bright.

I said blue moon of Kentucky
keep on shining,
Shine on the one that’s gone and left me blue.
I said blue moon of Kentucky
keep on shining,
Shine on the one that’s gone and left me blue.

Well, it was on one moonlight night,
Stars shining bright,
whisper on high
Love said good-bye.

Blue moon of Kentucky
Keep on shining.
Shine on the one that’s gone and left me blue.

Well, I said blue moon of Kentucky
Just keep on shining.
Shine on the one that’s gone and left me blue.
I said blue moon of Kentucky
keep on shining.
Shine on the one that’s gone and left me blue.

Well, it was on one moonlight night,
Stars shining bright,
whisper on high
Love said good-bye.

Blue moon of Kentucky
Keep on shining.
Shine on the one that’s gone and left me blue.

/Elvis Presley -- “Blue Moon of Kentucky”/

“Niebieski księżyć Kentucky” doczekał się wielu interpretacji. Poza Presleyem do swojego repertuaru utwór ten włączyli m.in.  John Fogerty, Ronnie Hawkins, Rory Gallagher, LeAnn Rimes, Paul McCartney (wykonanie zarówno solowe, jak i spólnie z innymi ex-Beatlesami Georgem Harrisonem i Ringo Starrem) oraz Ray Charles.

Prezentuję dwa filmiki, ale… w sumie trzy wersje tego utworu w wykonaniu “Króla”. Pierwsza to wynik opisywanej sesji nagraniowej w lipcu 1954. Na drugim filmie zarejestrowane są (niestety bez obrazu -- tylko dźwięk) dwa koncertowe występy tria Presley, Black, Moore. Oba nagrane zostały dla potrzeb muzycznego programu (najpierw radiowego, potem również telewizyjnego) “Louisiana Hayride”, który w ogromnym stopniu przyczynił się do rozsławienie nazwiska Presley w Ameryce. Pierwsze wersja pochodzi z 1954, podczas gdy druga z 1955 roku. Dla całej trójki były to jedne z pierwszych publicznych koncertów.

To był już szósty odcinek cyklu “This is Elvis”. Wszystkie dotychczasowe części znajdziecie tutaj.

Krzychu

Dodaj komentarz 282 razy czytany, 1 razy dziś

Dodaj komentarz




Też chcesz mieć własny awatar? Nic prostszego!