Muzyka

“Muzyka jest większym odkryciem, niż cała mądrość i filozofia.”

/Ludwig van Beethoven/

Były czasy, że nie wobrażałem sobie, jak można położyć się na łóżku i przez kilkadziesiąt minut nie robić niczego poza słuchaniem muzyki… Teraz z kolei nie wyobrażam sobie dnia bez jednego choćby z moich ulubionych utworów! Słucham muzyki w aucie, autobusie, pociągu. W domu i w pracy. Podczas spacerów, surfowania po Internecie czy sprzątania mieszkania.

Duża w tym zasługa mojego ojca, dzięki któremu kilkanaście lat temu po raz pierwszy usłyszałem bajeczne gitarowe riffy ze “Smoke On The Water”, “Hey Joe”, “Sweet Child O’Mine” czy też “Brothers In Arms”. To on wyjaśniał mi o co chodzi w sporze między Watersem a Gillmourem, to dzięki niemu wiedziałem kto jest kto w zespole Metallica, to z nim oglądałem wspaniały koncert Queen w Budapeszcie, to dzięki niemu dowiedziałem się, że poza słodkim truskawkowym dżemem istnieje jeszcze inny dżem: bardziej gorzki, ale paradoksalnie o wiele lepszy – ten bluesowy! Do końca życia będę mu wdzięczny za to, że miał tak ogromny wpływ na moją “playlistę”!

A ta jest wyjątkowo długa i urozmaicona. Od wspomnianego już bluesa (że prócz Dżemu wymienię tylko  B.B. Kinga, Stevie Ray Vaughna i Gary Moore’a) i amerykańskiego country (Willie Nelson, Johhny Cash, Garth Brooks) przez Rock ‘n’ Roll z królem Elvisem Presleyem na czele oraz muzykę lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych (Led Zepellin, The Rolling Stones, Pink Floyd itd.), aż po Bon Jovi, Scorpions czy Rammstein! Ba, niekiedy nie pogardzę nawet dobrym utworem z jednego z gatunków, za którymi normalnie – delikatnie mówiąc – “nie przepadam” (np. Hip-Hop, Soul bądź R’n'B).

Dlatego też w postach na stronie głównej oraz w niniejszym dziale muzyki najzwyczajniej w świecie zabraknąć nie może!

Dodaj komentarz 2118 razy czytany, 1 razy dziś

Nie ma możliwości komentowania.