kRzYSIEK #6: “Blues dla Dzidka II / Abym mógł przed siebie iść”

“Pewnie ciężki znów będzie dzień. Głód i chłód obudziły mnie…” – słowa te są mi… znane z autopsji. Proponuję na moment zostawić pierwsze DŻEMowe płyty – “Cegłę” i “Dzień, w którym pękło niebo” i rzucić dziś okiem na współpracę Rysia Riedla z Leszkiem Winderem.

30 grudnia 2009 | Kategorie: muzyka, wspomnienia | Brak komentarzy | Czytaj dalej...