Jak ja nie lubię Sylwestra!

Nie Sylvestra Stallone, Sylwestra Chęcińskiego czy Sylwestra Czereszewskiego, ale ostatniego dnia roku. Tego “obowiązku”  świętowania, całej tej atmosfery i otoczki, tego czegoś wiszącego w powietrzu. Dla mnie ten dzień mógłby w ogóle nie istnieć! Choć, jak wracam pamięcią do czasów szkoły średniej, muszę przyznać, że nie zawsze tak było…

30 grudnia 2009 | Kategorie: ludzie, wspomnienia | 12 komentarzy | Czytaj dalej...